lipca 11, 2018

lipca 11, 2018

Słow kilka o osobach słabosłyszących, aparatach słuchowych i wzajemnym dogadywaniu się.

Słow kilka o osobach słabosłyszących, aparatach słuchowych i wzajemnym dogadywaniu się.
Aparaty  słuchowe są wiernymi przyjaciółmi wielu osób słabosłyszących. Aparat słuchowy to przeważnie pierwsza rzecz po którą sięgam, gdy się budzę (ostatnio z nim rywalizuje smartfon :P) i ostatnia rzecz, którą odkładam przed snem.


Wielu osobom wydaje się, że aparaty słuchowe i implanty ślimakowe w 100% "przywracają" słuch. Otóż nie. Nie przywracają. Jedynie wspomagają słyszenie, ale to, że wspomagają nie oznacza, że umożliwiają słyszenie i rozumienie mowy w 100%. 

Dla każdej osoby, będącej użytkownikiem aparatu słuchowego - aparat przynosi inne korzyści. Są tacy, którzy mając na uchu aparat słuchowy mogą rozmawiać przez telefon i słuchać ze zrozumieniem radia, ale są i tacy, którzy mając aparaty słuchowe będą słyszeli jakieś dźwięki, ale nie będą potrafili ich zinterpretować, bo aby zrozumieć mowę - muszą widzieć również usta. Są osoby, które mają lekki niedosłuch, kiedy zdejmą aparat słuchowy - bez niego to i owo usłyszą, ale są też osoby, które po zdjęciu aparatu słuchowego stają się zupełnie głuche, tak jak ja.

W moim przypadku aparat słuchowy umożliwia odbiór jedynie niektórych bodźców dźwiękowych, swojego głosu nie słyszę, więc trudniej jest mi go kontrolować, tak jak i wielu moim słabosłyszącym znajomym. Moje lewe ucho jest już pogrążone w całkowitej ciszy, żaden aparat i żaden implant jemu już nie pomoże ;) 

Zatem, co słyszę dzięki aparatowi jeśli założę go na prawe ucho, aby wykorzystać resztki słuchowe? Słyszę jedynie głośną muzykę, warkot motocykla, dźwięk startującego samolotu, wiertarkę, kosiarkę, szczekanie psa, uliczny hałas, odgłos wbijanych gwoździ. Słyszę także wrzaski, ale już nie potrafię "wyłowić" pojedynczych słów, wszystko zlewa mi się w jedną dźwiękową plątaninę ;)

Kiedy jestem bez aparatów niczego nie słyszę. Możesz spokojnie zacząć robić remont mieszkania przy użyciu wiertarki, możesz nawet się pokłócić ze swoim partnerem/partnerką o intymne sprawy, możesz urządzić sobie istną orgię w sąsiednim pokoju - żaden z tych dźwięków nie dotrze do mnie :)

Zatem jeśli pomyślisz o osobach słabosłyszących - miej świadomość, że każdy kto nosi aparat słuchowy odbiera mowę inaczej. Jeśli nie masz pewności jak rozmawiać z taką osobą, po prostu zapytaj/napisz/zamigaj: co mam zrobić, abyś mnie lepiej rozumiał?

Zatem, jeśli spotkacie na swej drodze osobę, która powie Wam, że jest użytkownikiem aparatu słuchowego lub implantu ślimakowego przede wszystkim: nie krzyczcie. Mówić wyraźniej to nie znaczy krzyczeć, nie oznacza też, że macie mówić bezpośrednio do ucha waszego niezbyt idealnie słyszącego rozmówcy ;) Po prostu mówcie nieco wolniej, nie zalewajcie rozmówcy potokiem słów.

I nie dziwcie się, nie irytujcie się kiedy czasem Twój słabosłyszący rozmówca nagle niczego nie rozumie co do niego mówisz. Być może jego wzrok jest już bardzo zmęczony odczytywaniem mowy z ust, może nie nadąża już za Twoim słowotokiem, może warunki oświetleniowe i dźwiękowe (hałasy w tle) nie sprzyjają rozumieniu mowy. 

Mimo, że wiedza na temat spraw głuchych, Głuchych i słabosłyszących w naszym społeczeństwie poszerza się to jednak widok młodej osoby z aparatem słuchowym bywa dla niektórych wręcz zaskakujący. Nie dziwi widok staruszka  z aparatami, ale widok rześkiego młodzieńca czy fajnej laski z cyfrakiem na uchu to wciąż coś tak egzotycznego, że aż trudno oderwać oczy od ucha ozdobionego aparatem :)

Należę do osób, które nie ukrywają swojego aparatu. Ba! Nawet noszę kolorowe wkładki z wtopionymi cyrkoniami, aby mój Oticon rzucał się w oko każdemu kto zechce mnie zagadać. Aparat jest i będzie częścią mnie dopóki  będę mogła jeszcze korzystać z moich resztek słuchowych. Jeśli ktoś gapi się prosto w moje ucho - myślę sobie "Gap się, gap! Aż w końcu się oswoisz". Swojego starego Oticona nawet celowo pomalowałam w krzykliwe czerwone kropki lakierem do paznokci, tak się rzucał w oczy, że każdy go zobaczył z marsza zaczynał do mnie wyraźniej mówić :P

Ale i zdarzyła mi się przykra sytuacja... Parę lat temu, pewna pani fotograf, z którą miałam
współpracować podczas przygotowań do jej sesji zdjęciowej - z niesmakiem stwierdziła, że widok mojego aparatu słuchowego, jako osoby pracującej w jej zespole psuje wizerunek jej
firmy. Sam widok mojego Oticona sprawił, że nie dała mi szansy wykazania się ani wiedzą ani doświadczeniem, skreśliła mnie na samym starcie.
Jeśli należysz do takich osób, kóre osądzają "po widoku aparatu" to musisz sobie uświadomić, że dla użytkowników aparatów słuchowych ten cud techniki to gadżet taki sam jak okulary. To, że ktoś jest użytkownikiem aparatu słuchowego nie oznacza, że jest gorszy - jeśli masz wątpliwości najpierw oceń kompetencje danej osoby, daj jej szansę wykazania się tym, co potrafi. Nie przekreślaj jej tylko dlatego, że tak bardzo mierzi Cię widok aparatu słuchowego. 
Dla tych osób słabosłyszących, które akceptują siebie  takimi jakimi są, nie wstydzą się faktu, że noszą aparat to nie jest jakaś szpetna proteza. To całkiem normalna rzecz, taka jak dla Ciebie okulary :)

Pamiętaj też, że te cyfraki na naszych uszach to nasi najlepsi kumple :)

czerwca 25, 2018

czerwca 25, 2018

Jak Wasze nastroje po grze polskiej reprezentacji z Kolumbią?

Jak Wasze nastroje po grze polskiej reprezentacji z Kolumbią?

Ach... Nie tak to miało być... Jak z tym żyć? ;)

czerwca 25, 2018

czerwca 25, 2018

Pracujesz, czy nie pracujesz - dokształcaj się, podnoś swoje kwalifikacje.

Pracujesz, czy nie pracujesz - dokształcaj się, podnoś swoje kwalifikacje.

Wysokie bezrobocie wśród nie(do)słyszących i jego przyczyny

Polska jest jednym z krajów UE, w których odnotowuje się wysokie bezrobocie wśród osób nie(do)słyszących. W Polsce za taki stan rzeczy winić należy m. in. niechęć pracodawców do zatrudniania osób nie(do)słyszących wiążącą się głównie z obawą, że nie będą w stanie się porozumieć z niedosłyszącym pracownikiem, bądź nie będą mogli wysłać takiej osoby na szkolenia, czy kursy dokształcające.

Takie obawy są zupełnie bezpodstawne, gdyż z osobami nie(do)słyszącymi z powodzeniem można się porozumieć za pomocą sms-ów, szerokiej gamy komunikatorów internetowych, można również skorzystać z tłumacza języka migowego online. Natomiast coraz więcej oferowanych szkoleń i kursów jest dostępnych na platformach e-learningowych, z których z powodzeniem mogą również skorzystać osoby nie(do)słyszące, szeroki wachlarz takich kursów online oferuje m.in. Centrum Rozwoju Personalnego we Wrocławiu.

Podnieś swoje kwalifikacje zawodowe. Zainwestuj we własne umiejętności i wiedzę

W sytuacji, kiedy osoba nie(do)słysząca przez długi czas nie może znaleźć pracy, bądź rozważa zmianę stanowiska pracy - warto, aby rozważyła również rozszerzenie swoich kwalifikacji zawodowych. 
Wszystkim osobom nie(do)słyszącym, ale także słyszącym polecam zdobywanie wiedzy w Centrum Rozwoju Personalnego, gdzie myślą przewodnią są mądre słowa: 

"Ludzie sukcesu ciągle się uczą i rozwijają, 
ludzie przeciętni uważają, że już wszystko wiedzą" 
- Harv Eker


Podniesienie kwalifikacji zawodowych sprawi, że każda osoba poszukująca pracy stanie się bardziej elastyczna, nie będzie ograniczona do poszukiwań pracy tylko w jednej branży, będzie mogła poszukiwać jej w różnych sektorach, na różnych stanowiskach. 

Znam wiele osób, które we wrocławskim Centrum Rozwoju Personalnego ukończyły nawet po kilka specjalistycznych kursów, a zdobycie prestiżowego certyfikatu dodało im skrzydeł i założyły własne firmy, bądź działają zawodowo w charakterze freelancerów. 

Jakie zyskałam korzyści z ukończenia kursów oferowanych przez Centrum Rozwoju Personalnego we Wrocławiu?

Moja osoba jest doskonałym przykładem osoby, która po ukończeniu studiów pedagogicznych, po urodzeniu i odchowaniu dziecka przez długi czas nie mogłam znaleźć zatrudnienia w swojej małej miejscowości. Przeprowadzka do innego miasta z wielu rodzinnych względów nie wchodziła w rachubę, zatem szybko zrozumiałam, że w dzisiejszych czasach, aby móc znaleźć jakiekolwiek zatrudnienie - należy nieustannie inwestować w siebie, nieustannie pogłębiać swą wiedzę. 

I tak oto rozpoczęłam przygodę z dokształcaniem się, pogłębianiem swych umiejętności i wiedzy na kursach zawodowych, które kończyły się egzaminem i uzyskaniem zaświadczenia MEN. Pracując już jako grafik komputerowy i wizażystka, rozpoczęłam poszukiwania kolejnej placówki oświatowej, tym razem takiej, która w swojej ofercie posiadałaby szeroką bazę kursów e-learningowych. I tak mój wybór padł na Centrum Rozwoju Personalnego we Wrocławiu. I ani trochę nie przesadzam twierdząc, że wybór tej placówki był jednym z moich najlepszych zawodowych i jednocześnie życiowych wyborów. Kursy on-line prowadzone przez CRP są prowadzone w taki sposób, że byłam w stanie pogodzić opiekę nad dzieckiem, obowiązki domowe wraz z nauką i pracą freelancera. 

Jaki wybrałam kurs w Centrum Rozwoju Personalnego we Wrocławiu?

Uznałam, że dla lepszych zarobków warto wzbogacić dyplom stylistki wizażu o certyfikat Beauty Coach'a, a kurs na takim kierunku znalazłam właśnie w CRP.  Zdobycie wiedzy, kolejnego prestiżowego certyfikatu wraz z zaświadczeniem MEN sprawiło, że mogłam poszerzyć swą ofertę zawodową. Po ukończeniu kursu Beauty Coach (kurs ten osoby zainteresowane mogą znaleźć tutaj: CRP - zdrowie, dieta, uroda) rozwinęłam skrzydła pracując jako grafik, wizażystka i Beauty Coach w jednej osobie, umożliwiło mi to nawiązanie bardzo ciekawych, kreatywnych form współpracy zawodowej. Sukces i satysfakcjonujące zarobki sprawiły, iż rozważam podjęcie nauki na kolejnych kursach w CRP.

Komu polecam kursy prowadzone przez Centrum Rozwoju Personalnego we Wrocławiu?

Jak wspomniałam wcześniej, kursy on-line polecam m.in. osobom nie(do)słyszącym, aby mogły podnieść swoje kwalifikacje zawodowe. Wiedza na kursach jest przekazywana w naprawdę zrozumiały, czytelny sposób, w trakcie kursu można samodzielnie wykonać notatki, które okażą się pomocne do powtórzenia materiału. 

Kursy w CRP szczególnie przyjazne dla młodych mam!

Zapis na kursy organizowane przez CRP powinny rozważyć także młode mamy, które
martwią się czy znajdzie się dla nich miejsce na rynku pracy, gdy będą już gotowe na podjęcie poszukiwania nowego zatrudnienia, bądź zmianę miejsca zatrudnienia. 
Obecnie w CRP znajduje się aż 50 kursów i ta oferta wciąż się powiększa! Jest zatem w czym wybierać! Poza tym każdą mamę zainteresują także kursy znajdujące się w CRP w dziale psychologia i rozwój osobisty, np. tj. Edukacja, kompetencje rodziców, Rozwój kreatywności dziecka, czy Kariera i macierzyństwo - praktyczny kurs dla mam. Moja bliska koleżanka, mama dwójki dzieci była zachwycona kursem Biblioterapia i bajkoterapia.

Prowadzisz firmę? Zadbaj o edukację swoich pracowników!

Każdy pracodawca, któremu zależy na rozwoju firmy także powinien rozważyć zapewnienie swoim pracownikom dostępu do edukacji. Kursy online są korzystne pod wieloma względami, gdyż oszczędza się czas i pieniądze jakie się traci w przypadku kursów tradycyjnych. 

Jest to także korzystne dla pracowników z niepełnosprawnością ruchową, nie muszą bowiem się martwić dojazdami i barierami architektonicznymi, jakie nierzadko muszą pokonywać, aby dostać się do placówek oferujących kursy stacjonarne.

Ja wkrótce zapiszę się na kilka kolejnych kursów :)
Po prostu wiem, że warto. To najlepsza inwestycja!








czerwca 15, 2018

czerwca 15, 2018

Faceci są z Marsa, a kobiety z Wenus... Czyli komedia pomyłek ;)

Faceci są z Marsa, a kobiety z Wenus... Czyli komedia pomyłek ;)


Ach... Faceci są z Marsa, kobiety z Wenus, więc nie dziwota, ze czasem trudno odgadnąć co druga połówka tak naprawdę ma na myśli ;)

czerwca 13, 2018

czerwca 13, 2018

Głusi są hermetyczni? Mylisz się. Aby ich zrozumieć musisz najpierw poznać ich historię i ich język.

Głusi są hermetyczni? Mylisz się. Aby ich zrozumieć musisz najpierw poznać ich historię i ich język.
Świat ciszy jest jeden, lecz żyją w nim różne osoby - osoby głuche od urodzenia, osoby późnoogłuchłe, osoby z lekkim niedosłuchem; osoby ze średnim, bądź umiarkowanym niedosłuchem, migające, mówiące, migające i mówiące...
Wymieniać można długo, więc aby tutaj nie przynudzać - osoby, które są rzeczywiście zainteresowane zagadnieniami z zakresu surdopedagogiki odsyłam tutaj.

Wielkim błędem jest przykładanie jednej miary do wszystkich osób, które nie słyszą, a tak niestety wciąż czyni wiele osób słyszących nie mających zielonego pojęcia o świecie ciszy. Dzisiejszy post jednak chcę poświęcić nie osobom słyszącym, ale gatunkowi wyjątkowo wrednych osób, które ktoś słusznie nazwał "koniami trojańskimi."

Kimże są owe "konie trojańskie"? Mówić i pisać o nich nie lubię, lecz niestety muszę, bo bardzo często nieświadomie (a może świadomie? hmmm...?) działają na szkodę społeczności g/Głuchych, szczególnie tych, dla których naturalnym, pierwszym językiem jest Polski Język Migowy. Takimi "koniami trojańskimi" zazwyczaj  są osoby późnoogłuchłe.

Wiele osób późnoogłuchłych ma problem z odnalezieniem się w świecie ciszy, w społeczności tych nie(do)słyszących, którzy z ciszą żyją z pan brat już od urodzenia, bądź najmłodszych lat dzieciństwa. Osoba, która nagle utraciła słuch musi się pogodzić z tą stratą, musi siebie zaakceptować w tej "nowej wersji", musi na nowo nauczyć się funkcjonować w społeczeństwie bez tego jednego zmysłu. I nawet jeśli zacznie nosić aparaty słuchowe, bądź wszczepi sobie implanty ślimakowe - i tak musi się poddać długotrwałej, żmudnej rehabilitacji, bo wbrew przekonaniu osób słyszących to nie jest tak, że ot tak zakładasz sobie aparat słuchowy lub wszczepiasz sobie implant i od razu wszystko pięknie słyszysz. Po to właśnie się rehabilituje takie osoby, aby nauczyły się odpowiednio interpretować te cyfrowe dźwięki, bo brzmią zupełnie inaczej niż te dźwięki ,które odbiera zdrowe ucho. Rehabilitacja niektórych idzie jak z płatka, a u niektórych jak po grudzie - wszystko bowiem zależy od indywidualnych możliwości danej osoby i miliona innych czynników. 

A co z osobami, które nagle straciły słuch i nie pomoże im ani aparat słuchowy? Ani implant ślimakowy? To także ogromna tragedia...

Wróćmy jednak do "koni trojańskich"... Jest nimi większość osób późnoogłuchłych, które w wieku nastoletnim, bądź w wieku dojrzałym nagle utraciły słuch wskutek wypadku, bądź jakiejś choroby. Ze słyszących stały się zupełnie głuche, bądź zachowały resztki słuchowe, z których jeszcze mogą korzystać przy użyciu aparatów słuchowych, czy implantów ślimakowych. Wchodzą w świat ciszy i ... przeżywają rozczarowanie, bo nie odnajdują w tym świecie bratnich dusz... Próbują się zbliżyć do g/Głuchych, lecz z miernym skutkiem. Wkurza ich to, że wielu Głuchych (podkreślam: wielu - co jednak nie znaczy, że wszyscy tacy są) nie czuje się niepełnosprawnych lecz Głuchymi Kulturowo. Późnoogłuchli nie mogąc odnaleźć się w tym świecie zaczynają trąbić na forach wszelkiej maści jacy to "głusi są hermetyczni", "jacy niedobrzy"... "jakie to mają dziwne wymagania"... "jacy to są roszczeniowi"... Co ciekawe, często tacy późnoogłuchli nie zauważają własnej roszczeniowości - mogłabym jako przykład przytoczyć tutaj wiele treści z bloga pewnej ogłuchłej laski, którą razi roszczeniowość Głuchych, a nie dostrzega własnej... ale nie mam zamiaru nabijać jej czytelników, a co za tym idzie także i statystyki ;)

I taki słyszący, któremu świat ciszy jest obcy, nie zna ani języka migowego, ba! często nawet nie widział na żywe oczy osoby g/Głuchej - zaczyna czytać tu i tam wypowiedzi biednej rozgoryczonej późoogłuchłej osoby o tym jacy to Głusi są niedobrzy. I co najgorsze uważają takiego późnoogłuchłego za wyrocznię, bo "przecież on nie słyszy, więc on wie wszystko o świecie ciszy". Słyszący prędzej wierzy "koniowi trojańskiemu", bo tak najwygodniej. Bo z Głuchym migającym nie podyskutuje, a "trojan" mówi. "Trojan" z zapałem rozpisuje się w negatywnym tonie na temat swych doświadczeń z Głuchymi się na różnych forach, w różnych blogerskich grupach. A słyszący go czytają, przytakują i puszczają dalej w eter wieść "jacy to Głusi są niedobrzy". Chamskie, prawda? Musicie być świadomi tego, że nie każdy g/Głuchy otrzymał edukację dwujęzyczną, by móc swobodnie pisemnie się wypowiadać na forach. I pamiętajcie, że nie jest winą g/Głuchych, że system nauczania jest wadliwy, bo któż go tworzy? Słyszący, którzy najczęściej nie uwzględniają przy tym indywidualnych potrzeb edukacyjnych Głuchych.

I  tymczasem, drogi późnoogłuchły człowieku, mam do Ciebie pytanie - czy naprawdę zrobiłeś wszystko, aby poznać świat g/Głuchych? Najłatwiej, najwygodniej Ci powiedzieć, że Głusi są hermetyczni zamiast naprawdę się do nich zbliżyć. Aby ich zrozumieć musisz też sięgnąć wzrokiem kilka lat wstecz - najlepiej do roku 1880, kiedy to odbyła się tragiczna w swych skutkach konferencja w Mediolanie. Decyzje jakie zapadły na owej konferencji po dzień dzisiejszy rzucają ponury cień na życie i edukację Głuchych w Polsce. Aby zrozumieć mentalność Głuchych musisz też poznać ich język. I co jest złego w tym, że wielu Głuchych pragnie być uznanych z mniejszość narodową? Nie ma w tym nic złego. Ty do tej mniejszości przecież nie będziesz należał i nikt nie zmusza Ciebie, aby czuł się Głuchy Kulturowo. Uszanuj to, że inni tego pragną, bo tak czują, mają do tego prawo, tak jak Ty masz prawo czuć się niepełnosprawny. Każdy inaczej postrzega brak słuchu - jedni będą się czuli niepełnosprawni i "wybrakowani", a inni w zupełności pogodzeni z tym faktem.

Pomyśl...
Mając zamiar poznać kulturę Japonii, mając zamiar poznać mieszkańców Krainy Kwitnącej Wiśni - co robisz? Uczysz się języka japońskiego. Nie wchodzisz w japońską społeczność oczekując, że wszyscy nagle zaczną wokół Ciebie skakać, będą się uczyć języka polskiego i będą rozumieli Twoje polskie obyczaje. Tak samo jest ze społecznością Głuchych - jeśli pragniesz ich poznać, zbliżyć się do nich, musisz wykazać się szczerą chęcią poznawania ich języka, szczerym zrozumieniem dla ich zwyczajów. Nie możesz wkraczać w tą społeczność z przekonaniem, że jesteś w czymś od nich lepszy, że będziesz pomagał im na siłę. Nie oczekuj, że będziesz traktowany jak bóstwo, które zapragnęło się z nimi zakumplować.

I wiesz co, drogi późnoogłuchły? Ja też jestem późnoogłuchła :) I też kiedyś twierdziłam, że Głusi są hermetyczni. Ale zastanowiło mnie to, że większość ludzi nigdy nie przyznawała mi w tej materii racji. Zaczęłam więc czytać literaturę na temat Głuchych, przeczytałam "Maskę dobroczynności" Harlana Lane'a, przeczytałam "Zobaczyć głos" Oliviera Sacks'a. Zaczęłam rozmawiać z Głuchymi.  Zaczęłam również czytać historię o Głuchych działaczach. Przede wszystkim zaczęłam poznawać ich język. I uwierz mi drogi późnoogłuchły - zrozumiałam jak bardzo się myliłam. A Głusi? Mimo, że kiedyś tak niepochlebnie się wypowiadałam o nich - wybaczyli, zrozumieli, chętnie uczą mnie Polskiego Języka Migowego i zawsze serdecznie mnie witają w swoim świecie. Czuję emanującą od nich wyłącznie pozytywną energię.

Po prostu otwórz swój umysł, otwórz swoje serce a świat Głuchych stanie przed Tobą otworem. Przekonaj się. I przede wszystkim odrzuć te wszystkie mity, krzywdzące stereotypy jakie krążą na temat tej społeczności.

maja 28, 2018

maja 28, 2018

Kręcisz filmy, vlogujesz? Wstawiaj napisy. Dlaczego?

Kręcisz filmy, vlogujesz? Wstawiaj napisy. Dlaczego?

kwietnia 09, 2018

marca 18, 2018

marca 01, 2018

marca 01, 2018

Savor vivre, czyli co robić, a czego nie robić, gdy zapraszasz do siebie osobe nie(do)słyszącą?

Savor vivre, czyli co robić, a czego nie robić, gdy zapraszasz do siebie osobe nie(do)słyszącą?

Sporo słyszących czytelników Mocnej Ciszy pyta co robić, a czego najlepiej unikać, gdy zaprasza się do swojego domu na kawę, ciasto koleżankę, bądź kolegę nie(do)słyszącego.

Takie pytania bardzo cieszą, wszak ten kto pyta ten nie błądzi i ma szansę na uniknięcie towarzyskich gaf w kontaktach z osobą nie(do)słyszącą :)



Co specjalnego przygotować?

Na wszelki wypadek przygotuj coś do pisania, gdyby się okazało, że Twój nie(do)słyszący znajomy ma problem ze zrozumieniem Ciebie. A więc trzymaj w pogotowiu kartkę i długopis, smartfon, laptop, tablet. 
Mam koleżankę, która zapraszając do siebie osoby nie(do)słyszące w pogotowiu zawsze trzyma laptopa z włączonym komunikatorem gadu-gadu lub otwartym wordem, aby móc w razie potrzeby prowadzić konwersację pisemną. Uważam, że to świetny pomysł :)

Ważne jest oświetlenie w pokoju gościnnym

Zadbaj o odpowiednie oświetlenie. W pokoju nie może panować półmrok. Zwróć też uwagę na to, abyś nie siedział "pod światło" do swojego nie(do)słyszącego rozmówcy. Twój rozmówca musi widzieć całą Twoją twarz, nie może go oślepiać słońce, ani męczyć zapadający zmrok.

Jeśli zapraszasz po raz pierwszy

Jeśli zapraszasz osobę nie(do)słyszącą po raz pierwszy i szczególnie, gdy wiesz, że przyjdzie ona sama - zadbaj o to, aby temu spotkaniu nie towarzyszyło szerokie grono innych osób słyszących, których ona nie zna. Osobie nie(do)słyszącej jest bardzo trudno się znaleźć w szerszym gronie osób słyszących, a co dopiero takich osób, których ona nie zna, nie rozumie co mówią. Postaraj się więc przyjąć nie(do)słyszącego gościa w asyście osób, które znacie wspólnie, aby poczuła się raźniej lub po prostu sam na sam :)

Trudno Tobie to zrozumieć? Spróbuj zatem wyobrazić sobie jak Ty byś się czuł wchodząc w grono nieznanych Tobie osób nie(do)słyszących, zwłaszcza osób migających, zakładając, że nie znasz Polskiego Języka Migowego? Jestem pewna, że czułbyś się nieswojo ;)

Pamiętaj też o tym, że osoby odczytujące mowę z ust nie potrafią skupić się na rozmowie z kilkoma osobami jednocześnie, często też mają problem z przyzwyczajeniem się do odczytywania mowy z ust osoby, którą dopiero co poznały.

Postaraj się, aby nie przeszkadzały Wam dzieci

Postaraj się też, aby przy pierwszym spotkaniu dzieci zanadto Wam nie przeszkadzały. Nie dlatego, że nie nie(do)słyszący nie lubią dzieci - wielu nie(do)słyszących odczytujących mowę z ust ma problem z odczytaniem mowy z ust małych dzieci, głównie w wieku około od 2 do 5-6 lat, zwłaszcza jeśli mają ubytki w swoim mlecznym uzębieniu ;)
Postaraj się, aby Twój nie(do)słyszący znajomy stopniowo się przyzwyczajał zarówno do Was, jak i do Waszych dzieci. Dzieciom też wytłumacz, że masz niezwykłego znajomego, do którego należy mówić trochę inaczej.

Jeśli Twój znajomy miga - naucz dzieci zwrotów grzecznościowych w Polskim Języku Migowym, dla dzieci będzie to niesamowita frajda i jednocześnie wartościowe doświadczenie, a dla Twojego znajomego gest oznaczający, że w pełni akceptujesz i szanujesz go takim jaki jest.

Wyłącz telewizor

Włączony telewizor jest zmorą wielu osób nie(do)słyszących składających wizytę nie tylko swoim słyszącym znajomym, ale także słyszącym członkom swych rodzin. Włączenie telewizora podczas rozmowy przy stole wielu nie(do)słyszaków odbiera jako wielki nietakt. To wygląda zupełnie tak samo, jakby osoba nie(do)słysząca, która zaprosiła Ciebie przy stole włączyła nagle telewizor bez głosu i co chwilę zerkała, co na ekranie miga tłumacz Polskiego Języka Migowego. Zakładam, że potrafisz sobie wyobrazić jakbyś się poczuł w takiej sytuacji ;)

Jak siadać przy stole?

Siadaj zawsze naprzeciw swojego nie(do)słyszącego rozmówcy. Postaraj się, aby nie zasłaniał Ciebie wazon z kwiatami, stojąca butelka z winem czy innym napojem, albo powiewająca w oknie firanka. Jeśli palisz, wstrzymaj się z paleniem na czas wizyty, aby co chwilę nie zasłaniać swoich ust papierosem. Wyjmij też gumę do żucia z buzi, bo nie(do)słyszący często mają problem z odgadnięciem czy jego rozmówca coś mówi, czy jest zajęty intensywnym żuciem.

Boisz się, że tego wszystkiego nie zapamiętasz?

Spokojnie. Im częściej będziesz utrzymywał kontakty z osobą nie(do)słyszącą przyzwyczaisz się do tego, że Wasze rozmowy nieco różnią się od rozmów z osobami słyszącymi :) Pamiętaj też, że zawsze możesz zapytać swojego nie(do)słyszącego kumpla czy koleżankę: Czy mnie dobrze widzisz? Czy dobrze mnie rozumiesz? Czy wolisz, abym pisał do Ciebie na kartce? 

P.S. Jeśli uważasz, że społeczność Głuchych jest hermetyczna, niedostępna, jest trudno Ci się zaprzyjaźnić z Głuchymi - zastanów się czy przypadkiem wina nie leży po Twojej stronie - polecam wpis tutaj: klik...klik...







lutego 22, 2018

lutego 22, 2018

Podróże nie(do)słyszących. Gdzie w Londynie bez problemu się dogadacie z obługą? I gdzie można po fajnej cenie przenocować?

Podróże nie(do)słyszących. Gdzie w Londynie bez problemu się dogadacie z obługą? I gdzie można po fajnej cenie przenocować?
Jesteś nie(do)słyszący? Planujesz podróż do Lodnynu po fajnej cenie z fajną obsługą? Polecam sieć hoteli Premier Inn.

Miałam przyjemność korzystania z gościny Premier Inn już nie raz, zatem bardzo cenię sobie nie tylko wygodę, oferowane atrakcyjne ceny za nocleg, ale przede wszystkim bardzo miłą, życzliwą obsługę. Pracownicy obsługujący turystów są naprawdę bardzo życzliwi i otwarci także na pisemną komunikację w języku angielskim, co jest bardzo ważne dla osób nie(do)słyszących, które znają język angielski, ale nie potrafią odczytywać z ust angielskiej mowy, bądź nie są w stanie porozumiewać się fonicznie a jedynie pisemnie. 

Wi-Fi w hotelach Premier Inn jest bezpłatne, to także wielki plus, bo zdarzało mi się nocować w droższych hotelach, w których Wi-Fi było dostępne wyłącznie za dodatkową opłatą. Rodziny podróżujące z dziećmi, nastolatkami ucieszą się na wieść, że dzieci i młodzież do 15-go roku życia mają zapewnione bezpłatne śniadania, niestety nie wiem czy bezpłatne są również obiady i kolacje, bo z rodziną poza porannymi godzinami stołowałam się na mieście (tu polecam restaurację Max Orient na Camden Town - płaci się 9,80 funta i przez 1 godzinę i 30 minut można wcinać bez limitu to, co jest zapodane w bufecie, więc najeść można się naprawdę nieźle).

Rezerwując nocleg w Premier Inne nie trzeba się obawiać, że potrzebny będzie kontakt telefoniczny. Wszystko da się zarezerwować online. A na miejscu bez problemu się dogadacie z obsługą :)

I bez obaw, ta moja pozytywna recenzja nie jest sponsorowana :) A Wy znacie też jakieś fajne miejsca w Londynie, gdzie można za przystępną cenę przenocować i bez problemu się dogadać z obsługą?

lutego 15, 2018

lutego 15, 2018

Ściąga kolejna. Co utrudnia nie(do)słyszącym odczytywanie mowy z ust?

Ściąga kolejna. Co utrudnia nie(do)słyszącym odczytywanie mowy z ust?
Zapominasz co utrudnia osobom głuchym, słabosłyszącym, implantowanym odczytywanie mowy z ust? A może masz znajomego, który nie rozumie dlaczego nie zawsze odczytujesz mowę z ust? Wydrukuj powyższy obrazek :) I podaj go dalej ;)

lutego 14, 2018

lutego 14, 2018

Ściąga. Co utrudnia osobom nie(do)słyszącym odczytywanie mowy z ust?

Ściąga. Co utrudnia osobom nie(do)słyszącym odczytywanie mowy z ust?

Zapominasz co utrudnia osobom głuchym, słabosłyszącym, implantowanym odczytywanie mowy z ust? A może masz znajomego, który nie rozumie dlaczego nie zawsze odczytujesz mowę z ust? Wydrukuj powyższy obrazek :) I podaj go dalej ;)
Copyright © 2016 Luszka Szokker + E=mc2 , Blogger