lutego 02, 2018

lutego 02, 2018

Poezja pisana kontra poezja migana.


Dawno, dawno temu, czyli jakieś sto lat temu uczęszczałam do liceum dla słyszących. Słuch w licealnych czasach z głębokiego niedosłuchu przeszedł już praktycznie w głuchotę, a więc zdążył mi się przytępić do tego stopnia, że aparat słuchowy umożliwiał mi już jedynie odbiór dźwięków takich melodia wiertarki i kosiarki, od czasu do czasu udawało się usłyszeć szczekanie wkurzonego sąsiada (mieliśmy dozorcę piekła rodem, takiego Stanisława Anioła z Alternatyw).

Poezja...

Nienawidziłam tych dni, kiedy na lekcjach polskiego pojawiały się do analizy wiersze, w których poeta skupiał się na melodii deszczu, ptasim trelu, różnych odgłosach przyrody i innych dźwiękowych sprawach. Z analizy tego typu wierszy otrzymywałam przeważnie słabe stopnie, takie wiersze stanowiły dla mnie abstrakcję, analizując - skupiałam się nie na treści, przekazie wiersza, lecz na zgadywaniu czego może oczekiwać nauczyciel. Na pytanie nauczyciela "Co myślisz o tym wierszu? Jakie wyzwala w Tobie emocje?" odpowiadałam starając się wyobrazić to, co może czuć osoba słysząca, bo nie śmiałam powiedzieć "No cóż... Ten wiersz na mnie kompletnie nie działa. Szelest...? Szum...? Świergot ptaków...? Te dźwięki są zupełnie obce moim uszom."  Z innymi wierszami, gdzie dźwięki nie budowały nastroju wiersza - już nie miałam problemów.

Zatem, co może czuć osoba słysząca, która nie zna Polskiego Języka Migowego a otrzyma do przeanalizowania na ocenę poezję miganą? :) Obejrzyjcie zamieszczony poniżej filmik z krótkim wierszem recytowanym w Polskim Języku Migowym przez Karolinę Nawrot podczas Festiwalu Poezji Miganej organizowanego przez Fundację Między Uszami. Ten wiersz mnie zachwyca, wzrusza, porusza każdą strunę mojej duszy.



Nie znasz Polskiego Języka Migowego? Więc taka poezja to dla Ciebie abstrakcja, prawda? Jednak na filmiku dostępne są napisy, więc stanowi to ułatwienie dla "niemigających" :) Myślę, że teraz troszkę zrozumiecie, że dla Głuchych i niedosłyszących abstrakcją mogą być (niektóre) wiersze o muzyce, odgłosach przyrody - tak dla słyszących abstrakcją mogą być wiersze migane ;)

Niedosłyszak, który coś-niecoś usłyszy po ustawieniu aparatu słuchowego na maksa, lub osoba późnoogłuchła, która jeszcze pamięta jakieś dźwięki będzie potrafiła wyobrazić co może czuć osoba słysząca odbierająca dźwięki. Głuchy od urodzenia, który nigdy nie słyszał i nie usłyszy w aparacie słuchowym nawet wiertarki, dla którego pierwszym językiem był Polski Język Migowy - nie zrozumie tego wiersza. Nie dlatego, że jest głupi, lecz dlatego, że dźwięki są mu obce.

I między innymi właśnie dlatego uważam, że podręczniki i wszelkie materiały do nauczania Głuchych w zakresie języka polskiego powinny być redagowane wyłącznie przez wykształcone osoby Głuche, osoby znające Polski Język Migowy i rozumiejące specyfikę Kultury Głuchych. O sprawach Głuchych powinni decydować Głusi. Jak to się mówi - nic o nas bez nas, prawda? Więc nic o Głuchych, bez Głuchych :)



2 komentarze:

  1. To jest ciekawy wpis. Daje dużo do myślenia osobom słyszącym bo my słyszący nie stykając się z niesłyszącymi naprawdę mało wiemy. A takich informacji które Ty udzielasz Luszko to naprawdę raczej nie ma dostępnych. To jest fajne że łączysz uświadamianie słyszących z humorem komiksami. Dzięki temu jest tu luźna atmosfera a nie jakaś taka akademicka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszą Twoje słowa, Haniu :) Każde pozytywne słowo motywuje mnie do dalszego blogowania w tych tematach :)
      Świat słyszących i świat ciszy to dwa różne światy, które mogą wiele zyskać na wzajemnym poznawaniu się, grunt, abyśmy wzajemnie siebie się nie bali :) Tylko strach przed nieznanym uniemożliwia lepsze poznawanie innych wymiarów ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Luszka Szokker + E=mc2 , Blogger