maja 07, 2018

maja 07, 2018

Podróże książkowe. Poszukiwanie twórczych inspiracji.



Na brak weny najlepsze są podróże!

Wśród znajomych znana jestem z tego, że tworzę by żyć i żyję by tworzyć, najchętniej ciągle coś bym kreowała, szał tworzenia to stan, który rzadko mnie opuszcza, ale niestety, nawet taką osobę jak ja nawiedza czasem twórcza posucha... Brak weny twórczej bardzo negatywnie wpływa na moje psychiczne samopoczucie. Jednak nauczyłam się sobie z takimi nietwórczymi fazami radzić ;) Po prostu wyruszam w podróże mające na celu odnalezienie kolejnych inspirujących źródeł.

Podróż po Cmentarzu Zapomnianych Książek

I w poszukiwaniu twórczych inspiracji wcale nie muszę się udawać w dalekie podróże do egzotycznych krajów. Inspiracje z powodzeniem odnajduję nie tylko w sztuce i osobowości Fridy Kahlo i Modiglianiego, ale także w powieściach, na stronicach książek, które skradły moje serce. W ostatnich latach niewyczerpane źródło inspiracji stanowi dla mnie Cmentarz Zapomnianych Książek, czyli cykl powieści Zafóna. 

Między akapitami pasjonujących perypetii Daniela Sempere i jego przyjaciela Fermina Romero de Torres odnajduję barwne opisy mieszkalnych wnętrz, przedmiotów, obrazów, a nawet strojów które stają się inspiracją do malowania, do tworzenia rękodzieła, ba! nawet stylizowania mebli na a la vintage

Tak nawiasem mówiąc, każdy kto uwielbia powieści pełne zagadek, mroczne tajemnice, wielowątkowe intrygi ze szczyptą magii, odnajdzie to wszystko właśnie na Cmentarzu Zapomnianych Książek, czyli w serii, na którą składa się "Cień Wiatru", "Więzień nieba", "Gra Anioła" i "Labirynt duchów". Sukces tej powieściowej serii Zafóna stał się światowym bestsellererem dzięki temu, że czytelnik wkracza nie tylko w świat, w którym zaciera się granica pomiędzy fikcją a fabularną rzeczywistością,  ale też poznaje uniwersalne prawdy o życiu, miłości, realizowaniu marzeń i prawdziwej przyjaźni.


Na zdjęciach możecie zauważyć fioletowe kolczyki w kształcie gołębia. To taki mój handmade'owy drobiazg, który jest owocem mojej inspiracji jednym z zafónowskich opisów barcelońskiego Wzgórza Montjuic, zwanego też Żydowskim Wzgórzem, gdzie okrutnie więziony był Fermin Romero de Torres.

A poniżej przedstawiam Wam wyobrażenie matki głównego bohatera - Isabelli Sempere. Jej portret, w powiększonym formacie zagości w sypialni jednej z miłośniczek twórczości Zafóna :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Luszka & Mocna Cisza , Blogger